Oj, dawno nie przerabiałam żadnych "śmieci", aż tu nagle okazja sama się znalazła. Urodziny koleżanki, której zrobiłam tę bransoletkę z wcześniejszego postu. Teraz będzie miała ją gdzie schować. Nie jest to podobne do szkatułki, bardziej kojarzy mi się z doniczką z kwiatkami. Nie mogę się doczekać jutra, bo właśnie jutro są te urodziny. Fajna liczba: 22, tak do pary.
Moje dziecko, oczarowane kwiatkami, chce coś podobnego, i pewnie nie będę miała wyjścia, tylko coś poprodukować :) Lubię mieć wytyczony cel, wtedy robi się z większą chęcią i szybciej.
Już wcześniej zrobiłam małej torebeczkę, której chętnie używa. Kwiaty i zwierzęta - coś, co bardzo kocha, dlatego często w domu przebywają nasze koty (oczywiście co rusz fotografowane przez Izabellę):
Nasze koty są niesamowite i śpią w przedziwnych pozach. Czarny najchętniej wskakuje do łóżka swojej ulubionej pani (która niekoniecznie jest zawsze wobec niego delikatna, jednak bardzo go kocha). Nieraz dzieciaki się biją o to, kto w danej chwili ma prawo bawić się z kotem. O dziwo kot nie protestuje i lubi dzikie harce. Natomiast Dexter (ten szaro-bury) to indywidualista i woli się lenić (psoci tylko, jak ktoś zostawi jedzenie na stole).
Na koniec coś z innej beczki. Odwiedziłam dziś pasmanterię. Poszukiwałam szydełka tunezyjskiego, ale oczywiście nie było (choć szacunek dla ekspedientki: ta wiedziała chociaż o co mi chodzi). Bez szans na zakup tego szydełka, grrr..... zostaje internet i koszty przesyłki. No a żeby mi nie było smutno kupiłam sobie małe "conieco": turkusowy kordonek, trochę koralików i bawełniane grubsze nici na kolejne pudełeczka. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Nie powinnam w ogóle chodzić do pasmanterii, bo wychodzę chora, że nie mogę kupić wszystkiego, co bym chciała... Nie chodzi o to, że tego nie ma, tylko o to, że jest tyle fajnych rzeczy, ale zasoby ograniczone. Dobrze, że mam w domu trochę zapasów od cioci mojego męża i z ciucholandu (też mają nieraz fajne włóczki). Ja mam szczególny sentyment do grubszej bawełny - lubię z niej szydełkować.

Piękne prace. Cieszę się, że córka zadowolona. Ma fajne włosy i pewnie super będzie wyglądać. Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńOj, żebyś widziała, jak chwaliła się tatusiowi! A jak rękawiczki przymierzała! Pomyśleć, że jeszcze kilka miesięcy temu oświadczyła, że nie będzie na siebie zakładać żadnych firanek (chodzi oczywiście o sukienkę). Kiedyś dziewczynki o tym marzyły. Ona najbardziej lubi zwykłe bawełniane bluzki i spodnie, choć nie gardzi biżuterią, lalkami i innymi "dziewczyńskimi" gadżetami :)
OdpowiedzUsuńKasetka bardzo fajna, torebeczka super! Koty naprawdę mają przedziwne pozycje w czasie snu! Lubię i koty i psy, sama mam pieska (suczkę). Ozdoba włosów piękna!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie! Miłego blogowania :)))
Ciekawe pomysły i bardzo ładnie wykonane! A koty są super!! Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuń