Chwaliłam się już, że wygrałam prezent u Ani - W Małym Domku. Prezent do mnie dotarł i jestem przeszczęśliwa, a moja córka jeszcze bardziej. Jesteśmy zachwycone książką, na pewno się przyda. Znalazłam tam wiele cennych wskazówek i fantastyczne zdjęcia i wzory. Książka to oczywiście nie wszystko. Ania przygotowała przepiękną karteczkę - pierwszy raz w życiu mam taka ręcznie haftowaną. Izka już chciała mi ją podwędzić:) Na koniec jeszcze miłe słówko, również na własnoręcznie przygotowanej karteczce. Aniu, bardzo, bardzo mi miło i serdecznie Ci dziękuję.
Tak mnie coś ostatnio wzięło na naukę haftu wstążeczkowego. To pod wpływem tej ksiązki z biblioteki. Średnio wyszło, nie wiem, czy będę próbować kolejny raz, ale nie wykluczam. Wstążeczki dostałam od Dorotki, póki co "bezblogowej" koleżanki. Hafciarki ze mnie raczej nie będzie. Obrazeczek dostała jedna mała osóbka - kolekcjonerka mamusinych wytworków.
W tak zwanym międzyczasie, przy okazji pewnych miłych spotkań, o których wspomnę innym razem, powstała zawieszka, która miała być kolczykiem. Okazało się jednak, że drugi kaboszonek jest ciut mniejszy i ma inne paski, a poza ty jakoś mi się nie chciało robić drugiego kolczyka. Jest sobie zawieszka i jest ok. I znowu we fioletach:) Coś mnie ostatnio fiolety prześladują:)
Witam nowe Obserwatorki - mam nadzieję, że zagościcie na dłużej. Dzięki za odwiedzinki, nie tylko przy okazji rozdawajki, na którą ciągle serdecznie zapraszam. Mam radochę, poznając nowe osoby i blogi:)



















































