I taki spokój, jak w tej chwili. W domu cisza, Iza coś sobie szyje, Adaś wyfrunął w gości do cioci, tatuś już śpi, a ja w końcu mogę coś napisać. A i jeszcze ważne, że w domku tak w miarę czysto, świątecznie:)
Dziś, jako że już dziewiąty, dokonałam spisu pań z kolejki po broszkę z damą:)
Tak więc: w roli maszyny losującej wystąpiła córcia moja, która również pomogła mi przygotować całe 50 losów.
Naprawdę nie oczekiwałam, że zapisze się aż tyle osób! Wzięłam pod uwagę absolutnie wszystkie komentarze, choć w niektórych nie było jednoznacznie napisane, że dana osoba jest zainteresowana udziałem w losowaniu. Ale opracowałam plan, co zrobić w przypadku, gdy wylosujemy taką osobę. Miałam zamiar najpierw zapytać ją, czy chce broszkę, ewentualnie potem ponownie losować.
Nie było takiej konieczności.
Bęben maszyny (Izy szkatułka od Janeczki) został napełniony imionami i nickami. Ledwo weszły.
Mała łapka z wielkimi emocjami dokonała losowania.
Mała łapka z wielkimi emocjami dokonała losowania.
Broszka poleci do......
Tak się składa, że adres nawet mam. Gratuluję!
Bardzo Wam dziękuję za udział w losowaniu cukieraska. Dzięki temu poznałam nowe, fantastyczne blogi, zyskałam nowych obserwatorów, których w międzyczasie zrobiło się ponad 100 i planuję kolejne rozdanie:)
Tak sobie myślę, że za chwilkę napiszę jeszcze jednego posta:)
Tak sobie myślę, że za chwilkę napiszę jeszcze jednego posta:)














































