Jest bardzo kolorowa, typowo letnia, zatem wędruje na wyzwanie w KK - Lato.
Jakieś "świetliste" fotki wyszły, ale trudno.
Miałam taką fajną damę ceramiczną - stara broszka mojej mamy. Kiedyś, na początku mojej przygody z sutaszowaniem, próbowałam ją zmienić w naszyjnik, ale chyba z raz go założyłam. Teraz, po Obszyciu koralikami w odcieniach złota, dużo bardziej mi się podoba. Zgłaszam go na wyzwanie w Szufladzie.
I ostatni naszyjnik - powstał tak po prostu - bo podobał mi się kamień od Modrak. Naszyjnik dwustronny.
I to na tyle dziś. Jak już usiadłam do kompa, to wrzuciłąm hurtem to, co się udało przez ponad tydzień zdziałać. Następnym razem będzie decou:)
Dobrej nocki!
































