Byliście tu:)

czwartek, 8 stycznia 2015

Śnieżynki

Tak na dobry początek nadrabiania okrrrropnych zaległości przedstawiam śnieżynki.
Zrobiłm je w ramach pewnej wymianki, która zczęła się daaawno temu i na pewno o tym opowiem, dziś jednak mam chwilkę tylko dla śnieżynek, bo mija termin wyzwania cyklicznego u Modrak.
Większość powstała z kordonka Maya na czółenku, dwie zaś to frywolitka szydełkowa i nici Ada. Przed Świętami powędrowały w świat, zostawiłam sobie tylko tę ostatnią, najmniej udaną.




Bardzo przepraszam wszystkich, którym jeszcze nie podziękowałam za życzenia, kartki i prezenty, szykuję długaśny post na tę okoliczność. Mam nadzieję, że jeszcze ktoś tujeszcze zajrzy. Brak czasu i sił mnie wykańcza, ale naprawdę w końcu wszystko nadrobię. 



czwartek, 25 grudnia 2014

Radosnych Świąt!

Wszystkim, którzy tu zaglądają pragnę złożyć najserdeczniejsze życzenia, niech te Święta upłyną w rodzinnej,wspaniałej atmosferze. Błogosławieństwa Dzieciny!

piątek, 12 grudnia 2014

Bombeczka 3D

Tak, wiem... Znów zaległości. Jeszcze nie podziękowałam Janeczce, która zawsze pamięta:) Dziękuję kochana! Lista rzeczy do pokazania wciąż rośnie, mimo tego, że ostatnio (a co najmnej 2 tygodnie) nic takiego nie zrobiłam.
Robiłam nie to, co bym chciała, raczej musiałam dopasować się do potrzeb, np. lampiony adwentowe, które pokażę jak zrobię dobre fotki. Nie będę się skarżyć, bo nawet na to nie mam siły.
Może znacie jakieś krasnoludki, które przyjdą posprzątać?
Gdyby nie to, że mój Adaś robił bombkę do szkoły na konkurs, pewnie i ja bym swojej nie zrobiła. Spróbowaliśmy czegoś zupełnie nowego i chyba nieźle wyszło, ale zrobić temu przyzwoitą fotkę wieczorem... chyba niewykonalne.
To moja bombka. Domek jest wykonany z pudełka po tabletkach, a dachówki z gwiazdek ozdobnego anyżu :)





Bombka bierze udział w wyzwaniu cyklicznym u Modrak.

A to już praca Adasia.



Dzielnie pracował (szczególnie jęzor pomagał) :)

A kuleczki, z których powstał bałwanek, to praca tatusia - jemu kuleczki z wełny zawsze wychodzą ładnie :)
Zobaczcie, jakie maleństwo.

Trzymamy kciuki za Adasia.
Pozdrawiam bardzo serdecznie i do napisania
K.

poniedziałek, 24 listopada 2014

Bingo!

Moja odpowiedź na szufladowe wyzwanie Bingo. Wybrałam drugą kolumnę: kwiat-brąz-sznurek.
Kwiat jest. Brąz jest - różyczki w odcieniach brązu z jedwabnej nici Decora, koraliki Toho również brązowe oraz sznurek skręcany, którym kolczyki są wykończone. Skorzystałam z drewnianych owali, dzięki czmu kolczyki są niebywale lekkie i estetyczne.
Są spore, ale myślę, że nieźle wyszły. 






Pierwszy śnieg

Taki właśnie wymyśliłam temat Siłowni Twórczej w Turkusowym Hamaku. Dziękuję serdecznie Dziewczynom prowadzącym bloga za możliwość wymyślenia nowej Siłowni. To jedna z nagród za wygraną w poprzedniej Siłowni (chwaliłam się już w jednym z wcześniejszych postów), bardzo przyjemna zresztą. 
Zapraszam Was do udziału w tej Siłowni, macie czas do 14 grudnia. Szczegóły oczywiście w Zakątku Kreatywnych Kobiet :) Znajdziecie tam też szereg inspiracji  - wspaniałe prace hamakowej ekipy.
Moje inspiracje też się tam znjdują. Są różne, bo w końcu pierwszy śnieg to szeroki temat. Tutaj umieściłam ich nieco więcej.

Miałam przyjemność robić butki dla dzieciaczków-niemowlaczków. Te akurat powędrowały do dzidziusia, który (a właściwie która) dopiero się urodzi. W sam raz na chłodne dni :)


Te za to powędrowały z okazji chrztu do pewnej słodkiej 3-miesięcznej Alicji. 


Szaliczek - moja próba filcowania na mokro większych form z dziurami. Mimo dziur - nieźle ogrzeje.


Ten zaś to w ogóle moja pierwsza próba ufilcowania szalika. Cóż - specjalistka od filcowania nie jestem, ale na moje potrzeby wystarcza.




No i typowy "pierwszy śnieg", czyli frywolitkowe śnieżynki. Już są komuś obiecane, będzie ich więcej, tworzą się w innych wzorach. Pierwsza - frywolitka szydełkowa, wzór Middii, druga - wzór z sieci, ale nie pamiętam skąd, zaś trzecia - mój własny, nie do końca udany pomysł. 

I czapa dla mojego syna, jest bardzo zadowolony i pierwszy śnieg mu nie straszny :)


I jeszcze śnieżny drobiazg - nagroda dla osoby, która wygra Siłownię Twórczą "Pierwszy Śnieg" - bransoletka i zawieszka na łańcuszek (frywolitka i perełki hodowlane).


Powodzenia w wyzwaniu, do którego naprawdę gorąco zachęcam.

TUSAL 2014 #12

Ciemno, smutno... Słoik pełen. Odsłona w moim twórczym nieładzie :)

niedziela, 16 listopada 2014

Parasol na pochmurny dzień, słodkie kolczyki i prezenty

Z tym parasolem to długo się zastanawiałam, jak ugryźć ten motyw, bowiem takie hasełko "zapodała" Modrak w swoim cyklicznym wyzwaniu.
W sumie to ciekawy motyw, ale niekoniecznie łatwy, zwłaszcza, jak się chce ufilcować parasol na mokro. Oto moja pierwsza próba ufilcowania saszetki/torebki/pokrowca. Robiłam to bezszwowo, ale niekoniecznie wszędzie wyszło równo, dlatego w ruch poszło szydełko i piękny cieniowany Limol.
Parasol od razu był na mokro filcowany razem z resztą, tu pomogła mi Iza, bo układała czesankę i wybierała kolory. 
Żeby nie było zbyt skromnie, przyszyłam koraliki. Efekt jaki jest, każdy widzi. Pokrowiec na tableta gotowy. 
Oczywiście zgłaszam go do udziału w wyzwaniu:)








Rozpędziłam się i machnełam takie prościutkie kolczyki.
A na deser prezenty, które wygrałam u Ewy z bloga "Kufer". Poszczęściło mi się w losowaniu. Ewcię to ja trochę już znam i wiedziam, że zaszaleje, ale naprawdę moc rdości mi przysłała.




Czapka została od razu przygarnięta przez Izę, doszyłam bąbelek i na pewno nie odzyskam:) Sowę też miłośniczka sówek zabała. Jednym słowem - same śliczności. Dziękuję Kochana najserdeczniej!

Na razie tyle, ale niedługo będzie więcej. Życzę Wam miłego tygodnia i bardzi dziękuję, że zostawiacie tu ślad swojej obecności:)