Zrobiłm je w ramach pewnej wymianki, która zczęła się daaawno temu i na pewno o tym opowiem, dziś jednak mam chwilkę tylko dla śnieżynek, bo mija termin wyzwania cyklicznego u Modrak.
Większość powstała z kordonka Maya na czółenku, dwie zaś to frywolitka szydełkowa i nici Ada. Przed Świętami powędrowały w świat, zostawiłam sobie tylko tę ostatnią, najmniej udaną.
Bardzo przepraszam wszystkich, którym jeszcze nie podziękowałam za życzenia, kartki i prezenty, szykuję długaśny post na tę okoliczność. Mam nadzieję, że jeszcze ktoś tujeszcze zajrzy. Brak czasu i sił mnie wykańcza, ale naprawdę w końcu wszystko nadrobię.










































